Potrawy z Benedyktynką
2010-05-28Benedyktynka to nie tylko wyśmienity alkohol – pity na przykład jako digestif lub dodatek do kaw lub koktajli – ale także niebanalny dodatek do potraw, eksponujący ich walory smakowe lub będący bazą do przygotowania wykwintnego dania bądź deseru. Wykorzystanie Benedyktynki w kuchni zależy od umiejętności i pomysłów kucharza.
Alkohol w kuchni nie jest niczym nowym. Światowi kucharze już od XVI wieku znosili na biesiadne stoły dania zakrapiane alkoholem. Najbardziej znane – i wykorzystywane do dziś – przepisy bazują na białym lub czerwonym winie, wykorzystywanym do duszenia lub marynowania mięs oraz do sosów. Wysokoprocentowe trunki jako element potraw zdobyły światowe salony dopiero w XIX wieku, dzięki połączeniu ich walorów smakowych i zdrowotnych. Dziś – w menu najlepszych restauracji – nie sposób nie znaleźć dania, w którym nie wykorzystywany byłby alkohol.
Wysokoprocentowy alkohol można stosować do marynowania mięs, duszenia potraw, flambirowania (zapalania na stole) lub jako dodatek do sosów. Najczęściej wykorzystywane są koniaki oraz likiery o zdecydowanym smaku: Benedictine, Cointreau lub Chartreuse.
Benedyktynka – najbardziej znany polski likier – o wyjątkowym, wyrazistym smaku i właściwościach leczniczych, łagodzących dolegliwości układu pokarmowego, jest nie tylko idealnym dodatkiem do koktajli czy kaw, ale wyśmienicie sprawdza się w kuchni. Najwyższą jakość i doskonałe właściwości Benedyktynki gwarantują mnisi skrzętnie pielęgnujący owoc wielowiekowej tradycji swojego zakonu. Żyjący według Reguły świętego Benedykta – założyciela zakonu – ora et labora, samodzielnie wytwarzają ten wykwintny likier.
Benedyktyni z klasztoru w Lubiniu, którzy produkują Benedyktynkę – postanowili ucieszyć podniebienia koneserów nie tylko smakiem likieru, ale także zachęcić do eksperymentowania w kuchni. Co więcej sami – chętnie dzielą się swoimi przepisami, zapraszając wszystkich, którzy lubią eksperymentować w kuchni do stosowania Benedyktynki.
| Piersi z kurczaka po benedyktyńsku Składniki: 1 kg piersi z kurczaka sok z połowy cytryny 5 dag rodzynek 5 dag żurawiny ziarna sezamu do smaku 1 łyżka miodu 150 ml bulionu Marynata: 3 łyżki Benedyktynki 4 łyżki oleju sezamowego 2 łyżki jasnego sosu sojowego 1 ząbek czosnku 1 łyżeczka soku z cytryny sól, pieprz Pokrojone piersi z kurczaka wkładamy do letniej wody z dodatkiem cytryny na 2 minuty. Osuszamy, kładziemy do marynaty i pozostawiamy w lodówce na 2 godziny. Po wyjęciu z marynaty mięso smażymy na oleju. Pod koniec smażenia wlewamy 2 łyżki stołowe bulionu. Dodajemy sparzone rodzynki i żurawinę. Można podlać marynatą. Posypujemy ziarnem sezamu i dodajemy miód. Jeśli lubimy głębię smaku ziołowego, wlewamy kieliszek Benedyktynki i flambirujemy albo też podajemy kieliszek Benedyktynki do potrawy. |
|
Informację prasową nadesłała: Ewa Dobosiewicz dobocom www.dobocom.pl |
